piątek, 17 sierpnia 2012

Cheapter 2 " Tears "

 Nagle poczułam mocne uderzenie , ale to nie był tir . Znalazłam się na chodniku ale na mnie leżał mulat z ciemnymi włosami zaczesanymi do góry . Leżeliśmy tak przez chwilę ...
- Co ty wyprawiasz ? Chciałaś się zabić ? - w końcu zaczął rozmowę mężczyzna podając mi rękę abym wstała
- A co cię to obchodzi ? Po co mnie ratowałeś ! Chciałam się zabić a ty mnie uratowałeś
- Przed głupstwem , piękni ludzie powinni żyć długo
- Do kogo to powiedziałeś ? Do siebie czy do tej laski - wskazałam na przechodzącą obok dziewczynę - bo ja nie jestem piękna
- Mylisz się , jesteś
- Głupia ? Wiem
- Nie ładna
- Hahahahaa ... śmieszny jesteś !
- No co stwierdzam fakty - odwróciłam się i chciałam pójść ale mulat trzymał mnie za ręce
- Puść mnie !
- Nie - spojrzał na moje dłonie - zdarłaś sobie ręce iii ... czemu to robisz ?
- Co ?
- Czemu się tniesz ?
- Nie powinno cię to obchodzić - chciałam się wyrwać ale nic z tego mężczyzna był silny . Poddałam się , a on patrzył na moje nadgarstki
- Nie rób tego , proszę - pocałował blizny
- Będę robiła to co będę chciała - popatrzył na mnie swoimi nieziemskimi oczami
- Czego jesteś taka uparta ?
- Bo nie ufam ludziom
- Mi możesz zaufać , proszę nie rób sobie więcej krzywdy - mówił to tak ciepło że po moim policzku płynęła łza . Otarł mi policzek i mnie mocno przytulił . Poczułam bijące od niego ciepło i piękne perfumy .- chodź ze mną
- Gdzie ?
- Do mnie , nie mogę cię samą zostawić bo zrobisz sobie krzywdę
- Nie ! Nigdzie nie idę !
- Proszę - zrobił słodkie oczka
- Nie , koniec i kropka !
- Dobra , ale nic masz sobie nie zrobić . Obiecujesz ?
- Mhm .. - odpowiedziałam i chciałam iść ale złapał mnie potworny ból nie mogłam ruszać nogą - Auć !
- A więc idziemy do mnie ! - powiedział z uśmiechem i wziął mnie na barana
- Puść mnie , sama pójdę
- Niby jak ? Masz zwichniętą kostkę - to była prawda , ból był okropny . Nie mogłam się powstrzymać i po moim policzku spływała łza za łzą - nie martw się umiem nastawić kostkę . Uwierz będziesz zdrowa - szliśmy w milczeniu , a ja w jego objęciach zasnęłam ... obudziłam się w wielkim łożu . Pokój był czerwony i wszędzie były lustra . Obok mnie leżał mulat i się na mnie patrzył .
- Słodko śpisz - powiedział cicho
- Co ? Co ja tu robię ? ile spałam ?
- Nie pamiętasz ? Zasnęłaś w moich ramionach ... chciałaś się zabić . A spałaś jakieś dwie godziny
- A jednak to nie był sen ...
- Nie rób tego , proszę
- Czego ?
- Próby samobójstwa
- Będę robiła to co będzie słuszne
- To nie było słuszne to było głupie
- Skończ ten temat ! - chciałam wstać ale ból był okropny i odmówił posłuszeństwa - miałam być zdrowa !
- I jesteś
- Ile będzie to tak bolało ? Ból jest okropny
- Więc zostaniesz u mnie
- Za jakie grzechy ! - chciałam stad uciec i zapomnieć o wszystkim . Nie chciałam z nim zostać sam na sam . Do pokoju wszedł blondyn z tacą a na niej gorącą herbata i tosty . Położył ją obok mnie . - sory , ale nie będę jadła
- Dlaczego ? Mi się nigdy nie odmawia , tym bardziej że się poświęciłem - powiedział z groźną miną blondyn
- Niall zostaw nas w spokoju - powiedział mulat , a ja już znałam imię blondyna . Niall wyszedł , a w pokoju rozległa grobowa cisza - jak masz na imię ?
- Jessica , a ty ?
- Zayn - odpowiedział i się uśmiechnął do mnie - a teraz pora na kolację
- Nie będę jadła
- Musisz i tak jesteś chuda
- Nie
- Jesteś uparta ... wiem ! sam cię na karmię
- Hahahaa nie uda ci się to
- Wątpisz ?
- Tak - a on wziął łyżkę herbaty i celował w moje usta , ale nici z tego bo miałam je mocno zaciśnięte
- Zamknij oczy , otwórz buzię
- Nie hahaa - i wtedy kiedy się śmiałam napoił mnie łyżką herbaty - osz ty !
- To jak wojna czy będziesz sama jadła ?
- Niech ci będzie - już sięgałam po tosta gdy złapał mnie okropny ból w nadgarstku - ał ! - jęknęłam
- Pomóc ci ? - kiwnęłam głową i czułam się jak małe dziecko jak mnie karmił
- Muszę już iść , tata będzie się martwił
- Niby jak pójdziesz ? Nie dasz rady . Zadzwoń do niego i powiedz że zostajesz na noc u koleżanki
- Wyjmiesz z kieszeni komórkę ? - spytałam się go , a on był zdziwiony że się zgodziłam  . Zrobił tak jak go prosiłam .
- Masz 10 wiadomości od Eve i 5 nieodebranych połączeń od niej , siostra musi się o ciebie bardzo martwić
- To nie jest moja siostra , to moja przyjaciółka
- Musicie być nierozłączne - kiwnęłam głową a on wystukał w kontaktach tata i wcisnął przycisk zadzwoń . Trzymał komórkę przy moim uchu . Uzgodniłam z tatą że zostaję na noc u koleżanki . Auć ! Skłamałam ...
 Z Zaynem już normalniej gadałam o swoich ulubionych rzeczach kolorach itp . Miałam z nim wiele wspólnego . Tak jak ja uwielbia malować i tańczyć . Kocha słodkie perfumy i miał sen z power rangers . Dowiedziałam się że mieszka z czwórką przyjaciół ; Niallem , Harrym , Louisem i Liamem . Razem tworzą zespół muzyczny ; One Direction . Spojrzałam na wielkie okno z widokiem na Londyn . Była już noc , na niebie widniał już księżyc i tysiąc pięknych gwiazd . Humor mi się poprawił i był o sto razy lepszy niż ten co miałam po południu . Wtedy to miałam depresję , ale przy Zaynie tą chorobę wyleczyłam . nie wiem jakim cudem ale mu zaufałam i nie bałam się go . Po tym co się zdarzyło myślałam że już nigdy nie zaufam ludziom
 
_________________________________________________________
3 rozdział = 2 komentarze
Taki mały szantażyk dla was :D

7 komentarzy:

  1. fajny blog :D czekam na następny rozdział :d

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny blog, naprawdę masz talent ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeeej super rozdział. Masz meeeega talent... zazdroszczę. Pisz szybciutko nowy rozdział bo nie mogę się już doczekać.
    Zapraszam do mnie na 17 rozdział ---> http://zaczarowana-milosc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny rozdział! potrafisz pisać blogi! <3 - Ola : *

    OdpowiedzUsuń
  5. Będę czytała do końca ! *.* świetnie piszesz masz talent !! : *

    OdpowiedzUsuń

1. Nie obrażaj i nie spamuj
2. Wyraź szczerą opinię
3 . Obserwacja za obserwację , komentarz na komentarz

Każdy zostawiony za sobą ślad sprawia mi radość *.*

Dziękuję ;*