Obudziłem się rano , ale nie w swoim pokoju . Gdzie ja jestem ? Popatrzyłem na wystrój a potem na szyld . O matko ... zatkało mnie . Byłem w gejowskim barze . Jakim cudem ? Aż tak się upiłem ? Jak najprędzej chciałem z tamtego miejsca uciec ! Wstałem i poszedłem do swojego apartamentu . Byli już tam chłopaki .
- Co się stało ? - mówił Niall - czemu taki przybity jesteś ?
- Bo ... bo ...
- Bo co ? - spytał się Zayn wchodząc do pokoju
- Bo się upiłem i rano się obudziłem w gejowskim barze - spuściłem głowę na dół a chłopaki zaczęli się śmiać na cały dom , Harry aż płakał ze śmiechu - no przestańcie ! - prosiłem ale ich śmiech , szczególnie Liama był tak zaraźliwy że sam się zacząłem śmiać . Poszedłem do łazienki się przebrać gdy zobaczyłem na nadgarstku tatuaż w kształcie nosa . O fuck ! Musiałem się nieźle nawalić ... Co jak co ale ludzkie nosy mnie nie interesują .
*Kilka dni później*
Oczami Jess ;
Już z kostką i nadgarstkami coraz lepiej . Tak samo jak i mój humor. Z Zaynem utrzymuję kontakt , codzinie do mnie dzwoni i się wypytuje o samopoczucie itp bzdury . Eve dowiedziała się o moich próbach samobójstwa . Nakrzyczała na mnie że nie powinnam tak robić itp. ale ja wiem że nie zrobię sobie krzywdy bo obiecałam pewnej osobie ...
Zwykły dzień , zamiatałam podłogę . Nagle ktoś mnie ujął w talii . Nie wiedziałam kto to , bo gdyby to był Zayn poczułabym bijące od niego ciepło i nieziemskie perfumy . Odwróciłam się dla pewności . I nagle przywróciły wszystkie złe wspomnienia . To nie był Zayn lecz Will ...
- Co ty tutaj robisz ? - powiedziałam zła
- Jess - zbliżył się do mnie - chciałem cię za to wszystko przeprosić
- Co ty sobie myślisz ? - odepchnęłam go od siebie - nie chce słyszeć wymówek , wynoś się z mojego domu ! s********j !
- Ale Jess , kotku - rzuciłam w niego poduszką , wyobrażałam sobie że to jakiś szklany wazon
- Wynoś się , nie chcę cię więcej widzieć w moim życiu i tak już za wiele zrobiłeś
- Szmata - odpowiedział . Miałam ochotę się na niego rzucić i poszarpać na strzępy . Przychodzi do mnie do domu , a co do czego nazywa mnie szmatą ? Co on sobie wyobraża !
Wyszedł z domu trzaskając drzwiami a ja zwinęłam się w kłębek i zaczęłam płakać . Co on sobie myśli ? Że przyjdzie sobie jak gdyby nic i mnie przeprosi ? Nigdy mu nie wybaczę ... Walnęłam pięścią w ściankę i nie spodziewałam się że zostawię w niej dziurę . Zwinęłam się w kłębek i ... Płakałam , nie mogłam powstrzymać łez . Zadzwoniłam do Zayna , chciałam aby był ze mną i mnie wspierał .
- Cześć Zayn tu Jess - mówiłam płaczliwym i załamanym głosem
- Hej ... co się stało ?
- Możesz się zjawić ? Jak najszybciej ... potrzebuję cię
- Mam teraz próbę , ale wymigam się i szybko u ciebie będę
- Dziękuję , do zobaczenia
- Pa Jess , trzymaj się - po tych słowach rozłączył się . Płakałam długo , i nie wiem ile czasu upłynęło . Byłam sama z własnymi myślami . W głowie wirowało mi tysiące pytań na które chciałam znać odpowiedź ...
Usłyszałam jak otwierają się drzwi . Byłam szczęśliwa bo usłyszałam Zayna głos . Wszedł do mojego pokoju ubrany w bejsbolówkę , trampki , jeansy i full cap . Podszedł do mnie i mnie przytulił . Poczułam od niego bijące ciepło i męskie perfumy . Mogłabym tkwić w jego ramionach wieczność .
- Co się stało ? - spytał zatroskany
- Odwiedził mnie mój były - znowu wpadłam w ryk
- Uspokój się . Wdech i wydech . Zrobił ci coś ?
- Tak , nazwał mnie ...- te słowo nie chciało przejść mi przez gardło
- Jak ?
- Szmatą - rozpłakałam się ponownie
- Już dobrze Jess jestem z tobą - przytulił mnie ponownie mulat - jak dorwę tego drania ...
- Skończ ! Pamiętaj że kiedyś go kochałam ...
- A on ciebie nie , przecież zrobił to dla zakładu . Złamał ci serce ..
- To nie zmienia postaci rzeczy .. chciałbyś być mordercą ? Siedzieć za kratkami ?
- No masz rację , ale zasłużył na mocny kop w tyłek i ...
- Serce - dokończyłam - zasłużył na złamane serce . Nie wiem czy jeszcze to ma ...
- Jak takie osoby mogą istnieć na świecie ? Jak zobaczę go to mu nie daruję
- Pamiętaj że on trenuje boks
- Nawet żaden bokser mnie nie powstrzyma ! Zranił ciebie a to jest już przestępstwo
- Już skończ ten temat ! Nie chcę go widzieć i wspominać o nim iii... Zayn ?
- Tak ?
- Mam prośbę ...
- Mów !
- Pobędziesz ze mną kilka godzin ?
- Jasne . Z tobą chętnie - uśmiechnął się . Położył się koło mnie na sofie i leżeliśmy wlepiając swoje ślepa w ekran telewizora . Zayn bawił się moimi kosmykami włosów , ale kiedy ja chciałam dotknąć jego fryzury zabronił . Zapomniałam ... Przecież jego włosy są święte , nie wolno ich dotykać .
_____________________________________________________________
Hue hue hue hue a oto 6 rozdział ! Widzę że czytelników jest coraz więcej , bardzo się cieszę z tego powodu i zachęcam do komentowania :)

Jeeej super rozdzial. Tylko czemu taki krotki. No dobra nie nazekam juz. Suuuuuuuuuper rozdzial. Zayn i te jego wlosy :-D . Zapraszam do mnie na 20 rozdzial.
OdpowiedzUsuńsuuuper ! ;)
OdpowiedzUsuńtylko trochę za krótki ;P
Bosko ! :D
OdpowiedzUsuńCzekam nn ;)
Spoko , będę pisała dłuższe rozdziały :)
OdpowiedzUsuńCiekawe. :D Chociaz nie przepadam za 1D to opowiadanie mnie wciągnęło. ;3
OdpowiedzUsuńhttp://lilianka-blog.blogspot.com/
Boski! Zresztą jak każdy :D Z niecierpliwością czekam na kolejny ^_^
OdpowiedzUsuń+ Zapraszam do mnie na 2 rozdział--> http://magicandblood.blogspot.com
po prostu genialne! <3 uwieeelbiam, aww. Tak i te włosy! :p- Ola :*
OdpowiedzUsuń